| · Start · O stronie · Buick Riviera · Buicki inne · Galeria · Linki · Kontakt · |
Buicki inne
Buick Grand National / GNX
Buick Grand National | Buick Grand National |
|
|
|
| Redaktor: George | ||||||
| 28.08.2011. | ||||||
Strona 4 z 4
ODWRÓT
Pomimo świetnych osiągów Grand
National'a i GNX'a, sukcesy Buick'a z początku lat osiemdziesiątych
do połowy dekady zostały zapomniane. Ogólna sprzedaż obsunęła
się o około 150.000 sztuk w 1986 i o następne 200.000 w 1987.
Jednym z powodów spadków był brak akceptacji klientów dla nowego
przednionapędowego LeSabre'a 1986, który próbował połączyć
tradycyjny styl Buick'a z nowymi wymogami aerodynamiki - wywoływało
to mieszane uczucia i sprzedaż spadła o 30% (nowa Riviera poleciała
jeszcze więcej, o 70%). Istotnym problemem był też Pontiac, który
z dużym sukcesem odświeżył swe sportowe korzenie. Jedyną różnicą
między Buick'iem i Pontiac'kiem był silnik, poza tym mechanicznie
były to w większości przypadków te same pojazdy (oparte zresztą
na Chevrolet'cie), ale Pontiac i Chevrolet był tańszy, dodatkowo z
ciekawszą stylistyką. Próba powrotu Buicka do statecznych sedanów
klasy średniej nie za bardzo pomogła: w 1988 roku sprzedano mniej
niż 460.000 pojazdów, trochę lepiej wypadł rok 1989, ale i tak
było to ledwie połowę tego, co sprzedano w rekordowym roku
1985. Jednakże, z wyrachowanego, biznesowego punktu widzenia była to prawda. Samochody turbo były majstersztykiem, ale to właśnie ten majstersztyk był elementem nie związanym z dotychczasowym, statecznym wizerunkiem marki. Grand National i GNX celowały w młodszych klientów, co zawsze jest dobrym pomysłem, ale modele te jednocześnie były anomalią w całej ofercie Buick'a, a to odzwierciedlało się w ilości ich sprzedaży. I nawet gdyby Buick zdecydował się kontynuować podróż w stronę sportowych ambicji, nie wiadomo do końca gdzie by dotarli, przy okazji kompletnie demolując po drodze swój dotychczasowy wizerunek marki. Utrzymanie przez następne 5 lat w ofercie tylnonapędowych pojazdów platformy G, było dziwną decyzją GM. Fakt, z punktu krótkoterminowego biznesu była to właściwa decyzja, ale również sugeruje ona że firma sama miała mieszane odczucia co do nowych przednionapędowych modeli. Tak jak imponującą była czysta moc Grand National'a i GNX'a, zastanawiać może decyzja o poświęceniu tak wielu środków w inne nieudaczne modele. Buick mógł je wykorzystać lepiej, wkładając część tego entuzjazmu i energii w model LeSabre (platforma H) i Regal'a GM10, którym poświęcono raczej mało uwagi. Prawdziwym powodem dla którego Grand National i GNX w ogóle zaistniał, nie był bynajmniej sens czysto biznesowy, ekonomiczny, czy podkreślenia wizerunku marki, modele te powstały bo były pojazdami jakie chciał zbudować Lloyd Reuss, Don Hackworth i Dave Sharpe. Taki rodzaj pasji powinien być podziwiany, bo dodatkowo gdyby był wspierany przez odpowiednie działania marketingowe, to mógłby przynieść sukces na miarę Ford'a Mustang'a czy Datsuna Z. Gdy jednak takiego wsparcia brakuje, rezultatem są niszowe auta traktowane jak koncepty: przykładem może być Chevrolet SSR czy Plymouth Prowler, które przyciągnęły olbrzymią uwagę prasy, ale pozostały bez znaczenia dla klienta danej marki i jej wizerunku. Modele Grand National i GNX są dzisiaj - pomimo relatywnie młodego wieku - bardzo poszukiwane, posiadają status aut kolekcjonerskich oraz duże grono oddanych fanów, co nie powinno dziwić: pomimo ich pewnych niedoskonałości posiadają stałe miejsce na liście Amerykańskich supersamochodów. Były to świetne auta, które niestety - trzeba ze smutkiem przyznać - znalazły się w złym miejscu o złym czasie. # # #
Dopisek:
Fast & Furious Od tłumacza: polecam linki: http://buick-riviera.pl/Linki/Buick-Grand-National-/-GNX/
Nota od autora (Aaron Severson):
Jesteśmy otwarci na kopiowanie czy udostępnianie artykułu, lub zdjęć na innych stronach, jeśli WCZEŚNIEJ otrzymasz pisemną zgodę. Prosimy o kontakt w tej sprawie. NOTA O ŹRÓDŁACH
|
||||||
| Zmieniony ( 30.08.2011. ) | ||||||







